|
|---|
Niedziela Chrztu Pańskiego
(Mk 1,6b-11)
Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. |
Obdarzony chropowatym głosem artysta, śpiewając „ja, niepokorny typ” myśli o sobie jako tym, który idzie pod prąd. Stawia siebie w opozycji do mody i określonych trendów społecznych. Ma swoje zdanie i nie idzie bezwiednie z tłumem. Narażą się przy tym na niezrozumienie i samotność. Odwołuje się w tym wszystkim do dosyć upowszechnionego i popularnego rozumienia pokory. Na ogół zdarza się nam doczepiać do tego pojęcia słowa: cichość, uległość, brak własnego zdania, naiwność, nieumiejętność obrony własnych racji i sądów. Zatem w takim jednoczesnym połączeniu wymienionych postaw „pokorny” to jakby przegrany, odnoszący ciągłe porażki i niepowodzenia. Życiowy niedorajda. Chrześcijaństwo oczyszcza pokorę, nadaje nowe znaczenie temu słowu. Ukazuje to przykład Jezusa. Na początku swojej publicznej działalności On – Pan Wszechświata - stawia siebie na równi z każdym człowiekiem. Przychodzi jako bezgrzeszny, aby przyjąć chrzest od Jana. Pokornie, choć nie potrzebuje nawrócenia, staje w grupie oczyszczanych. Pokazuje, że pokora to przede wszystkim poszukiwanie prawdy i odwaga życia nią na co dzień. Człowiek pokorny właściwie rozeznaje swoje miejsce w odniesieniu do Boga, ludzi i siebie samego. Milczy wtedy, gdy potrzeba i rozsądnie zabiera głos starając się nie krzywdzić nikogo. Kierując się zawsze prawdą i miłością. Czyniąc z pokory siłę i moc, która nawet „w słabości się doskonali”. ks. Andrzej Leszczyński Dar chrztu świętego Liturgia Słowa dzisiejszej Niedzieli - Niedzieli Chrztu Pańskiego ukazuje nam dwa bardzo ważne fakty dla naszej wiary. Pierwszy z nich jasno i niepodważalnie wskazuje na Chrystusa jako na Mesjasza, a więc Tego, którego przyjście Bóg Ojciec zapowiadał od wieków. Fakt ten nie pozostawia żadnych wątpliwości, że to właśnie Jezus jest Tym, który został posłany na świat, aby go zbawić. Widzimy to wyraźnie w pierwszym czytaniu u proroka Izajasza, gdzie Bóg poprzez proroka mówi: Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo (Iz 42, 1). Tę niezwykłą obietnicę potwierdza także autor Listu do Hebrajczyków, który powie: Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Ten /Syn/, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach (por. Hbr 1, 1-3). Sakrament Chrztu św. oparty jest na chrzcie samego Chrystusa i czerpie swoją moc z tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania oraz z zesłania Ducha Św. na Apostołów w Dniu Pięćdziesiątnicy. Udziela się go z polecenia samego Chrystusa, który przed swoim Wniebowstąpieniem skierował do Apostołów następujące słowa: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 19). ks. Rafał Sawicz
|
Szkoła Nowej Ewangelizacji Gdańsk ® 2006 |