1 stycznia - Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
(Łk 2, 16-21)


Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

 

Rytuał Pana Boga

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.

Wielu ludzi ma swoje zwyczaje i rytuały życiowe. Również Bóg je posiada, a jeden z nich ciekawie opisuje św. Ludwik Maria de Monfort: Bóg się nie zmienia, bo jest Bogiem, a więc jeśli kiedyś zechciał przyjść, aby żyć pośród nas za sprawą Maryi, nadal przychodzi mieszkać w naszych sercach za Jej pośrednictwem. Przekonali się o tym pasterze, którzy udali się do Betlejem i tam, jak pisze Ewangelista, zanim ujrzeli Niemowlę, wpierw znaleźli Maryję. Tam gdzie jest Maryja, tam na pewno jest Jezus. Warto więc mieć rytuał szukania Maryi, gdyż Ona poprowadzi nas do Jezusa. Rodzicielka Boga (gr. Theotokos) nieprzerwanie daje Życie od chwili gdy "czas się wypełnił".

Zwyczajem dobrej osoby jest dziękowanie. Zastanowiło mnie kiedyś, dlaczego nie ma na kartach Ewangelii słowa o tym, iż Jezus dziękował swoje Matce. Chociaż wydaje się niemożliwe, by tego nie czynił. I wtedy przypomina się tutaj opowiadanie Ojców pustyni, mówiące o młodym abba Janie Tebańczyku, uczniu abba Amoego. Otóż abba Amoe był przez 13 lat złożony ciężką chorobą, przykuty do łóżka, i młody jego uczeń, Jan Tebańczyk, usługiwał mu dzień pod dniu przez 13 lat, jako swemu mistrzowi duchowemu. I ów jego mistrz, jego ojciec duchowy nie powiedział mu przez 13 lat ani razu "dziękuję".

Dzień po dniu. Nigdy. Ale kiedy zbliżał się do końca swego życia, zebrał przy sobie wszystkich swoich uczniów, wziął za rękę młodego Jana Tebańczyka i powiedział: Bóg zapłać. To jest anioł, nie człowiek. Takie dał świadectwo o swoim uczniu, który wtedy stał się abbą.
Ewangelie nie zapisały słów Chrystusa, ale Ciało Chrystusa - Kościół powiedział o Niej nie tyle, że to "anioł, nie człowiek", ale że to "Królowa aniołów".

ks. Jacek Socha


Szkoła Nowej Ewangelizacji Gdańsk ® 2006