|
|---|
Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata
(Mt 25,31-46)
Jezus powiedział do swoich uczniów: |
Daj mi pić" mówi Jezus do Samarytanki. "Byłem spragniony, a daliście mi pić" mówi na sądzie. Czy jednak Jezusowi chodziło tylko o wodę? Człowiek pragnie Boga - Prawdy. Bóg pragnie w człowieku Prawdy. Bóg chce mieć czcicieli w Duchu i prawdzie. I czasem trzeba głęboko sięgnąć do swego serca, aby z niego zaczerpnąć i dać Bogu odpowiedź. Dając Bogu prawdziwą odpowiedź nasycam swą duszę, nawet, jeśli jest to prawda tylko o moim grzechu - jak u samarytanki: "nie mam męża". Panie, kiedy widziałem Cię spragnionym i dałem Ci pić? - byłem spragniony w twoim własnym sercu, a dałeś mi pić, gdy wyznałeś swój grzech przede Mną. ks. Zbigniew Wądrzyk Wiele z wątpliwości dotyczących Boga daje się sprowadzić do dwóch problemów: pierwszy to istnienie Boga, drugi - Jego wpływ na świat i człowieka. Zdarza się niektórym z nas pomyśleć: "owszem Bóg jest, ale o mnie chyba zapomniał". Ta myśl bywa niekiedy nasycona rozpaczą i wyrzutem, szczególnie wtedy, gdy jej powody wiążą się chociażby z niezawinionym cierpieniem. Może być jeszcze inaczej: człowiek tak żyje jakby Boga nie było. Sam sobie sterem, panem i okrętem. Sam sobie wystarcza. Bóg chrześcijan stając się człowiekiem zjednoczył się z ludzką naturą. Doświadczył czym jest głód i pragnienie, brak domu i nagość, cierpienie i uwięzienie. Jako Król będzie patrzył na to, czy umieliśmy rozpoznać Go w każdym człowieku, zwłaszcza tym, który jest w potrzebie. Przychodząc z pomocą, odnajdujemy Boga, dotkamy Go, doświadczamy Jego obecności. Ewangeliczny fragment dedykowany jest każdemu. Przypomina o biedzie wokół nas i w nas, o troskach ciała i ducha, o potrzebach i wątpliwościach. Chrystus zdaje się mówić: czyń miłość, aby mnie odnaleźć, bo Ja Jestem Miłością. ks. Andrzej Leszczyński Opowieść Chrystusa o jego przyjściu w chwale u końcu czasów i o oddzielaniu kozłów i owiec jest nade wszystko Dobra Nowiną. Czyż ten z pozoru przerażający fragment ewangeliczny nie mówi nam o tym, iż wszystko co dzieje się w naszym życiu liczy się w oczach Boga? Można wątpić czasami w sens starania się i walczenia o ideały. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy ludzie wokół stają się obojętni i nie doceniają, i nie dostrzegają naszego wysiłku. Otóż warto! Bóg - Dobry Pasterz i Król widzi i przejmuje się naszym zmaganiem o wierność, o miłość i o nadzieję. "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Chodzi więc także o to, co uczyniliśmy samym sobie. W istocie takie doświadczenie opisuje najgłębszy nasz lęk, który jest przyczyną niewiary. Gdzieś głęboko w naszej podświadomości boimy się, iż Bóg może zdziwić się tym, iż my istniejemy. Tylko pozornie jest to zabawne. W gruncie rzeczy sprawa jest bardzo poważna. Kiedy doświadczamy takiego rodzaju lęku, to nie dotyczy on w pierwszym rzędzie tego, że wypadliśmy z pola zainteresowania Boga, że "radar Boży nas nie dosięga", ale ów lęk opiera się na przeświadczeniu, iż nasze życie nic nie znaczy. Ks. Jacek Socha
|