|
|---|
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej
J 3,16-18 (z dn. 18.05.2008 r.)
Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. |
Liturgia Słowa przeznaczona do rozważania na dzisiejszą Uroczystość Trójcy Świętej dotyka trzech najważniejszych cnót - wiary, nadziei i miłości. Zastanawiające jest dlaczego nie słyszymy nic o Trójcy Świętej, nie rozważamy fragmentów św. Pawła chociażby, czy też któregoś z objawień Trójcy Świętej opisanych w Ewangeliach. Rozważamy zaś inną boską "trójcę" - trzy cnoty boskie: wiarę, nadzieją i miłość. Katechizm Kościoła Katolickiego określa te cnoty jako odnoszące sie bezpośrednio do Boga uzdalnianie do życia w jedności z Trójcą Świętą. Formuły katechizmowe czasem niewiele wyjaśniają przy pierwszym czytaniu, ale wgłębiwszy się w treść odnaleźć możemy istotną myśl odnoszącą się do istoty naszego powołania, jako chrześcijan, jako wezwanych do bycia świętymi. Źródłem świętości jest sam Bóg, to On nas do tej świętości uzdalnia. Trzema najcenniejszymi i najważniejszymi cnotami budującymi świętość są wiara, nadzieja i miłość. Czym one są? Nadzieja nadaje sens naszemu życiu. Wyznacza nam cel do którego dążymy. I nie jest to tylko cel krótkotrwały i mały, ale celem tym jest przede wszystkim wieczne szczęście. Wiara i nadzieja są drogami ku miłości. Ta cnota przecież jest największa. Jasno o tym mówi Duch Święty poprzez świadectwo św. Pawła. Bez tej Miłości jesteśmy niczym. kl. Michał Staniszewski
|