Wiara to nie "bułka z masłem"
Kościół przypomina nam Księgę Początków-Rodzaju w której Bóg objawia się jako Bóg życia i Bóg żyjących. Autor której postawił "wielkie" pytanie: "Skąd się bierze zło i grzech?"Wyraził też doświadczenie ludzkości w mocnym przekonaniu, że w grzechu pierwszych ludzi opisany jest każdy grzech z jego skutkami.
Bóg umiłował człowieka i przeniósł go do raju, gdzie jest wszystko co potrzebne do życia. Człowiek otrzymuje przykazanie i wchodzi w przymierze Życia, które wyzwala od Śmierci. Wierność temu przymierzu jest warunkiem życia. Chociaż wąż kłamie, Ewa wystarczająco jasno rozumie zakaz Boga, ale ona i jej mąż pragną znać dobro i zło tak jak Bóg i godzą się na grzech. Dobry z natury człowiek zdecydował swoją wolną wolą o odejściu od Stwórcy. Grzech pierworodny spowodował łańcuch zniszczenia. Bóg poczuł wstręt do ludzkiego grzechu do tego stopnia, że "żałował iż stworzył ludzi". Bóg utrzymuje więzi z ludźmi, a nawet im pomaga, ale we wszystkim co robią pozostaną pod władzą grzechu i jego skutków z których najstraszliwsza jest śmierć.
Historia grzechu pierworodnego została przedstawiona w opowieści o upadku pierwszych ludzi jako pokusa by postawić własne JA ponad wolę Boga.
Pragnienie stawiania własnego JA ponad wolę Boga ciągle dotyka mojej relacji z Bogiem. Dobrą ilustracją tej pokusy jest wędrówka Izraela do Ziemi Obiecanej.
Sam Bóg prowadził Izraelitów przez pustynię, aby ich upokorzyć i wypróbować jacy są w głębi serca i czy będą przestrzegali przykazań Bożych, czy nie. Żywił ich chlebem z nieba. Wędrowali przez 40 lat, ale niczego im nie brakowało. Bóg wychowywał ich tak, jak rodzice wychowują dziecko. Prowadził do ziemi pięknej i urodzajnej a droga-życie było próbą. Przekonali się, że nie samym chlebem żyje człowiek.(Pwt 8,2-5)" Strzeż się żebyś nie zapomniał o twoim Bogu. Także lekceważąc przestrzeganie Jego nakazów, praw, przykazań. A gdy się najesz i nasycisz, zbudujesz sobie piękne domy i w nich zamieszkasz, gdy obfitować będziesz w srebro i złoto, abyś nie powiedział w sercu swoim: To moja siła i moc moich rąk zdobyły mi to bogactwo."
Jezus w Ewangelii do tej próby na pustyni się odwołuje. Lud nie sprostał. Uległ pokusie stawiania własnego JA ponad wolę Boga. Wzgardził manną, opieką Boża na pustyni i zatęsknił za życiem w niewoli. Zmusił Boga -wystawiając Go na próbę-do wyprowadzenia wody ze skały. Złamał przykazanie posłuszeństwa oddając cześć złotemu cielcowi.
Jezus po 40 dniowym poście, najsłabszy, najbardziej dostępny pokusie wszelkie próby, którym lud nie sprostał na pustyni, przeszedł zwycięsko. W trakcie kuszenia poznaje na równi potęgę zła i potęgę dobra, ale szatanowi nie udaje się rozdzielić Jezusa z Ojcem. Posłuszeństwo Jezusa ma taką moc że ludzie przestali być niewolnikami grzechu. Otrzymali łaskę sprawiedliwości, dziecięctwa Bożego, wolność wyboru naśladowania Jezusa. Bo nieskończenie wyższe jest dzieło łaski nad skutkami grzechu. W Jezusie Życie zatriumfowało nad Śmiercią. Włączenie się w "potomstwo" Drugiego Adama-Chrystusa zależy od wolnej woli każdego chrześcijanina. Każdy decyduje o popełnieniu grzechu sam, nie zmuszony do tego żadną siła, choć wszyscy doświadczamy pragnienia stawiania własnego JA ponad wolę Boga. Wolność jest potęgą, która może się buntować przeciw Bogu.
Wiara w Boga to nie "bułka z masłem", ale to WALKA DUCHOWA i zwycięstwo nad wszystkimi pokusami, w których stawiam własne JA ponad wolę Boga. Największa pokusa odnosi się nie do szczegółów życia, ale dotyczy mojej relacji z Bogiem. Ciągle chodzi o zbawienie czyli wyzwolenie od zła i śmierci. Jezus ofiaruje mi życie odrodzone przez chrzest i sakrament pokuty zwany drugim chrztem. Każdy z nas przez Chrzest, Bierzmowanie, Eucharystię, Pokutę, Małżeństwo, Kapłaństwo, Namaszczenie chorych może zawrzeć przymierze z Bogiem, aby otrzymać zbawienie. Jedność z Bogiem w Jezusie Chrystusie również mnie czyni zwycięzcą nad wszystkimi mocami, które atakują moje życie jako dziecka Bożego.
Każdy dzień to walka o obecność Boga w moim codziennym życiu.
Wierzę, że Jezus jest Synem Bożym.
Wierzę, że Jezus żyje-zmartwychwstał.
"Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz."
ks. Marek Czyżewski |